I już po nurkowaniu w Austrii

Wróciliśmy bardzo zadowoleni.

Chciałbym jeszcze raz podziękować Marioli i Sławkowi, naszym przyjaciołom z Wiednia, którzy zapewnili pełną logistykę na miejscu.

Wielkim hartem ducha wykazała się Magda, która nie dość że nurkowała w za dużym "sucharze", który późnije Jej się popsuł i zalał Ją wodą o tem. 5 st. C, to ostatniego nurka wykonała w innym skafandrze, który też nie dokońca był sprawny.

Nurkowania.
Prawie jak na Hańczy - ale jaśniej 5m, 15m, 35m - nie robi różnicy, tak samo jasno i latarki służyły tylko do penetrowania dziur i podświetlaniu obiektów do fotografowania. Dno jeziora muliste, strome, w wielu miejscach bardzo dużo powalonych drzew, głazów, w kilku miejscach ciekawe ścianki podobne do tych z Hańczy. Woda zaczęła mieszać, więc wizurka nie przekraczala 15 m , ale też i nie spadała poniżej 8 - 10m. Myślę, że w marcu lub w październiku będzie bardziej klarowna - sprawdzimy w październiku 2011 roku.

Spanie.
Spaliśmy w ładnym pensjonacie Haus Helene. Przemiła atmosfera, pyszne śnadania, pełen dostęp do kuchni, małego basenu - nie było chętnych, sauny - jakoś nie było czasu, grilla - tylko takie kolacje jedliśmy. Dla dzieci plac zabaw z huśtawkami, mini batutą, mini zwierzyniec - króliki, koty.

Okolica.
Dużo stadnin, świetne miejsce na piesze i rowerowe wędrówki, możliwość skorzystania z kajaków i żaglówek

Zapraszam na kolejny wspólny wyjazd w październiku 2011 roku.

 

Tak było ...

Start  |  Oferta  |  Polityka prywatności  |  Kontakt z nami

© 2010 Aktywne wakacje dla Ciebie COLUMBUS
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt & cms: www.zstudio.pl